Pozycjonowanie AdWords Reklama w Internecie

www.telenetforum.pl

bloguś związany z informatyką

Wyjazdy narciarskie

Więc co się dalej działo z Maciusiem? Nie macie pojęcia jak wielkie było zaskoczenie małego dziecka, gdy rodzice zakomunikowali mu, iż zamiast wyciąg narciarski zorganizowali dla niego coś czego bał się z samej nazwy „stacja narciarska”. Zwrot „stacja narciarska” wydawał się Maciusiowi tak straszny, że bał się tego nawet słuchać. Zatykał sobie uszy i udawał, że coś sobie śpiewa (najczęściej śpiewał piosenki Majki Jeżowskiej albo Fasolek, które śpiewały „wyjazdy narciarskie”). Więc co mógł malec poczynić, gdy usłyszał słowa „stacja narciarska”? Zaczął strasznie krzyczeć i płakać. Powiedział, że nienawidzi swoich rodziców, i że natychmiast mają załatwić wyciąg narciarski a nie na żaden dziwny snowboard (w ustach 9-letniego dziecka strasznie śmiesznie brzmi słowo snowboard). Rodzicie postanowili oprzeć się buntowi małego Maciusia. Powiedzieli, że wyjazdy narciarskie są dla małych dzieci, a prawdziwi dorośli mężczyźni, tacy jak tata i Maciek powinni spróbować jazdy na czymś nowym, czymś co daje o wiele więcej zabawy, niż nudne i wypróbowane wyjazdy narciarskie. Co więcej tata obiecał, że jeżdżąc na snowboardzie może Maciuś pozna jakąś fajna koleżankę. „Synu, wyciąg narciarski jest dla dzieciaków, zobaczysz jak świetnie będziemy się bawić na snowboardzie!”. Maciek chyba jednak nie bardzo uwierzył tacie, no chyba że tupanie i ciągły płacz jest u niego oznaką aprobaty i szczęścia. Rodzicie byli w kropce. Pamiętali, że w razie czego w samochodzie zabrali ze sobą zapasową parę nart dla syna, jednak chcieli uniknąć ich wyciągania. Postanowili za wszelka cenę nauczyć syna jazdy na snowboardzie i chcieli pokazać mu, iż rzeczy nie do końca przez nas poznane nie muszą być w cale takie straszne. Wystarczy trochę samozaparcia, i można się przekonać co do nowej rzeczy, właśnie takiej jak deska snowboardowa. Postanowili do końca walczyć o wspaniałą rodzinną atmosferę, ale nie na nartach ale na snowboardzie. Z pewnością przed nimi długa droga by namówić Maciusia na nowy sposób jazdy po górkach.

Pozostaw swój komentarz
nick (wymagane)

treść (wymagane)