Pozycjonowanie AdWords Reklama w Internecie

www.telenetforum.pl

bloguś związany z informatyką

Kursy angielski i niemiecki

Moja siostrzenica, która akurat ma czternaście lat a na imię jej Marika, została sama w domu. Jej jedynym towarzystwem są dwie jej rówieśnice, córki mojego brata, oraz bardzo mądry pies, rasy Cocker Spaniel. Nie zważając na to, że była akurat druga w nocy (pytanie jest dlaczego dzieciaki o tej godzinie jeszcze nie spały – na pewno oglądały Zmierzch) zadzwoniła do mnie przerażona, ponieważ jej radio mówiło do niej w języku niemieckim. Nie za wiele zrozumiałam z jej tłumaczeń, ale uparcie twierdziła, że radio włączyło się samo. Do tego podobno bzyczało i syczało, wydając czasami podejrzane dźwięki w jej kierunku. Co prawda pies zignorował potencjalne zagrożenie i nie zareagował, tak jak zazwyczaj, szczekaniem tylko najspokojniej na świecie spał na kocyku. Bratanice poddały się paranoi i chwilami krzyczały do telefonu głośniej, niż sama siostrzenica. Na pewno przydałyby się im kursy niemieckiego. Być może wtedy wiedziałyby co radio do nich mówi. Jednak moje rodzeństwo zainwestowało wyłącznie w innego rodzaju kursy. Angielski przodował wśród umiejętności, na które postawili. Zapomnieli o tym jak kluczowe mogą być kursy niemieckiego. Siostrzenica powinna się chyba udać jeszcze na inne kursy. Angielski to za mało. Może powinnam znaleźć jej jakieś dobre kursy niemieckiego. Na pewno powinna oglądać mniej horrorów. Być może wtedy radio nie syczałoby tak bardzo. A zresztą zamiast się bać musiałaby poświęcić czas na naukę, tego wymagają przecież kursy. Angielski przydaje się przy oglądaniu horrorów, ale do słuchania radia lepszy okazuje się jednak poczciwy niemiecki. Być może siostrzenica powinna zamówić więc, zanim sama się go nauczy, tłumaczenia pisemne aby w przyszłości potrafić odpowiedzieć na radiowy komunikat. Tłumaczenia pisemne to przecież nie wszystko. Umiejętność mówienia jest niezbędna. Jednak na razie Marika woli drżeć pod kołdrą i zastanawiać się jaki to duch sprawił, że radio na nią stęka. Bratanice również poddały się strachowi i teraz już nie pomogą ani moje słowa ani tłumaczenia pisemne w postaci esemesów.

Pozostaw swój komentarz
nick (wymagane)

treść (wymagane)