Stare stoły drewniane
Pewnego ciepłego dnia Pracuś i Osiłek wybrali się na wycieczkę nad jezioro, bo Pracuś miał plan zbudować młyn wodny, a Osiłek miał mu w tym pomóc. Kiedy znaleźli się już nad jeziorem zobaczyli przywiązaną do brzegu łódkę należącą do ludzi. Zaciekawieni wsiedli do środka, aby zobaczyć jak skonstruowany jest silnik. Nie zauważyli nawet kiedy do łódki wsiadł jej właściciel i zaczął nią płynąc na drugą stronę jeziora. Po dwóch godzinach siedzenia w ukryciu mężczyzna wysiadł z łódki, a przerażone Smurfy za nim. Zapadał już zmierzch więc nie było bezpiecznie wracać teraz do domu. Smurfy doszły do wniosku, że wyruszą rano, a przenocują w gospodzie jaka widniała na wzgórzu. Kiedy wkradli się do środka zobaczyli stare stoły drewniane, przy których stały równie stare krzesła. W zdroż baru ciągnęły się równym rzędem hokery, które swoim wiekiem przypominały Papę Smurfa. Smurfy rozejrzały się za miejscem na nocleg i od razu odrzucili stoły drewniane jako iż były na widoku. Krzesła tez nie wchodziły w grę, bo nawet jeśli nikt ich nie zauważy, to ktoś może na nich usiąść. Hokery w ogóle nie były żadnym pomysłem. Po długiej dyskusji doszli do wniosku, że prześpią się w donicy stojącej w kącie gospody. Uznali, że prawdopodobieństwo, że ktoś tam zajrzy jest mniejszy niż zero i ze tam będą mogli czuć się bezpiecznie. Podeszli wiec do donicy, wspięli się na nią i wskoczyli do środka. Okazało się że jest dośc wygodna, wo w środku było trochę waty i papieru, więc Smurfy zrobiły sobie wygodne legowiska i zaczeły układać się do snu. Nie było to zbyt łatwe, bo w gospodzie panował szum i ciężko było się zmusić do snu, ale w końcu im się udało. Kiedy Pracuś otworzył oczy zobaczył nad sobą roześmianą twarz Gargamela... zerwał się na równe nogi. Rozejrzał się i zobaczył że jest w swoim małym domku. To był sen. Wszystko zniknęło - stoły drewniane, krzesła, hokery, donica, no i przede wszystkim Gargamel...
Pozostaw swój komentarz