Pozycjonowanie AdWords Reklama w Internecie

www.telenetforum.pl

bloguś związany z informatyką

Dystrybucja materiałów reklamowych

Zawsze uważałam, że kolportaż nie jest zajęciem dla mnie. Już niezależnie od tego czy miałby to być kolportaż materiałów reklamowych czy czegokolwiek innego. Generalnie chodziło o to, że bałam się siadać za kierownicą samochodu mimo, że prawo jazdy wyrobiłam sobie jeszcze w czwartej klasie liceum. A jak wiadomo kolportaż bez środka transportu raczej się nie obejdzie. Bardzo w pewnym momencie zaczęłam żałować, bo mój tata założył firmę Kolportaż materiałów reklamowych i pomyślałam, że mogłabym podjąć tam pracę w charakterze kierowcy, ale w obliczu mojej fobii było to praktycznie niemożliwe. Pojęcia nie mam skąd wziął się we mnie ten lęk. Kiedy Kurs prawa jazdy zaliczyłam przecież bez problemu, egzamin zdałam za pierwszym razem, ale zaraz potem nabrałam jakiegoś lęku przed prowadzeniem samochodu. Nie miałam oczywiście problemu z podróżowaniem nim w charakterze pasażera, ale za kierownicą nie byłam w stanie usiąść. Trwało to dobrych kilka lat. Gdybym tylko chciała, to tata oczywiście zatrudniłby mnie w biurze, ale ja nie chciałam pracować za biurkiem. Imałam się różnych zajęć, nawet pokrewnych do tego czym zajmowała się firma mojego taty Kolportaż materiałów reklamowych, bo między innymi znajdowała się wśród tych zajęć dystrybucja materiałów reklamowych, ale ponieważ nie jeździłam samochodem, w moim przypadku oznaczało to po prostu rozdawanie ulotek na ulicach naszego miasta. Dystrybucja materiałów reklamowych nie była taka zła, ale kolportaż w firmie mojego taty odpowiadałby mi o wiele bardziej. Jak już jednak wspomniałam, nie byłam w stanie podjąć się tego zadania ze względu na lęk przed prowadzeniem samochodu. Całe szczęście nic nie jest wieczne i z czasem okazało się, że również mój lęk przed siadaniem za kierownicą ustąpił. Nagle, ni z tego, ni z owego, poczułam pewnego dnia, że mogłabym, a nawet chciałabym poprowadzić samochód. Była akurat niedziela i tata był w domu, więc wziął jeden z samochodów z firmy Kolportaż materiałów reklamowych i zabrał mnie za miasto, żebym mogła poćwiczyć jazdę. Prawo jazdy wprawdzie już miałam, ale przecież nie jeździłam tak długo, że niezbyt rozsądne byłoby w moim przypadku wyjeżdżanie na ulicę. Tak więc potrenowałam przez kilka dni i zaczęłam jeździć po mieście, zawsze w czyimś towarzystwie. Kiedy poczułam się już całkiem pewnie, zrezygnowałam z pracy w firmie Dystrybucja materiałów reklamowych i wreszcie zatrudniłam się w firmie taty.

Pozostaw swój komentarz
nick (wymagane)

treść (wymagane)